sobota, 26 kwietnia 2014

Rozdział 2

Weszłam i ujrzałam, opierającego się po przeciwnej stronie szafki chłopaka, który był moim największym koszmarem.

Schyliłam głowę aby uniknąć jego spojrzenia i szybko podeszłam do szafki.Wyciągnęłam rękę ,aby otworzyć szafkę i tak szybko, jak to zrobiłam tak ktoś szybko zamknął ją z powrotem .Wzdrygnęłam się i zamknęłam oczy wstrzymując oddech ,dobrze wiedząc, kto to był .
-Teraz ,Teraz Katie ,nie mogłaś powiedzieć do mnie cześć ? -czułam jego gorący oddech uderzający o moją szyję .
-cześć H-Harry- powiedziałam szeptem i powoli się odwróciłam aby na niego spojrzeć .Uśmiechnął się do mnie a jego oczy błyszczały z rozbawienia i dumy widząc jaki ma na mnie wpływ .
 -Coraz bardziej mi się to podoba -Harry uśmiechną się do mnie
 -Teraz ,jeśli mam rację miałaś zrobić moją prace domową z matematyki...- moje oczy się rozszerzyły .Cholera .Zapomniałam .ZNOWU.
 -Zrobiłaś to ? -nie mogłam mówić .Moje usta otworzyły się, ale żadne słowa z nich nie wyszły .Moje milczenie odpowiedziało na jego pytanie.skrzywił się ze złość a jego oczy zrobiły się ciemniejsze. Był wysoki i górował nade mną mój wzrost okazał się wadą .
 -Ty lekkomyślna suko ! Jesteś niewarta niczego ! ty dziwko !-cofnął się
-co robiłaś przez ten cały czas ? miałaś cały weekend i nie mogłaś zrobić mojej pracy domowy z matematyki ?!to wszystko, o co cię prosiłem a mogłem dać ci więcej !
 -Jest mi strasznie przykro -powiedziałam cicho ,oczy były pełne łez.
 -pff,pewnie, że jest-szydził ze mnie
-powiedz mi Kate ,co robiłaś przez ten czas ? sypiałaś z facetami, bo jesteś małą dziwką ? hmm?-powiedział ze złością widoczną w jego głosie . Skrzywiłam się, jak nazwał mnie dziwką .Bolało.Bardzo bolało.
-N-nie Harry. Miałam dużo pracy domowej do zrobienia i ten projekt z historii do...
 -to mnie nie obchodzi ,chcę tylko moją pracę domową z matematyki .Zrób to lepiej dzisiaj przed przerwą na lunch !
-ale.., ale ja nie mam żadnych wolnych lekcji przed ...-zaczęłam protestować tylko po to, aby znowu mi przerwał
-żadnych, ale,nie obchodzi mnie to , że nie masz żadnych wolnych lekcji , dałem ci weekend i nie zrobiłaś,więc teraz cierp -Harry powiedział surowo ,jego pięść uderzyła w szafki za mną ,zatrzymując mnie aby spojrzeć w jego zielone oczy .Dzwonek zabrzmiał ,sygnalizując rozpoczęcie pierwszej lekcji .
- Spotkamy się na tyłach szkoły i dasz mi pracę domową , ale lepiej dla ciebie, żeby była dobrze zrobiona !-Harry powiedział i odszedł do klasy, gdzie miał pierwszą lekcje . Byłam lekko wstrząśnięta,tym co się właśnie stało .Po tym ,co się właśnie stało ,otrząsnęłam się z małego transu zdając sobie sprawę, że jestem spóźniona na zajęcia . Szybko wyjęłam książki do dwóch moich pierwszych lekcji i zamknęłam szafkę ,pobiegłam szybko do klasy .
                                                   --------------------------------------
 Moja Pierwsza lekcja to lekcja biologii i na szczęście dla mnie nauczyciel się spóźnił pół godziny i mieliśmy lekcję zastępczą z starym nauczycielem .Który siedział za biurkiem i nie zauważył, że się spóźniłam . Kiedy weszłam do klasy każdy spojrzał na mnie i przeszły komentarze na temat mnie. To nie było dla mnie coś nowego ,nie miałam przyjaciół ,przez to, co Harry zrobił, bo przecież był najpopularniejszą osobą w szkole .Nikt nie odważył się do mnie odezwać, bo boi się konsekwencji. Usiadłam na końcu klasy ,bo tylko tak było wolne miejsce.Położyłam moją torebkę obok krzesła i zaczęłam myśleć co robić .Była możliwość zrobić teraz dla Harry'ego pracę domową z matematyki.Wzięłam książkę i niebieski długopis, otworzyłam książkę aby zobaczyć co było zadane z gematrii.hmm proste. Geometria była zawsze moim działem w matematyce,Nie byłam kujonem, ale lubiłam matematykę .Zawsze byłam tą ,która lubiła łamigłówki,zagadki ,krzyżówki i zgadywanki coś, co mogło zaangażować pracę mózgu.Zaczęłam pracę i skończyłam na 15 pytaniu w pół godziny.Westchnęłam z ulga .
                                                    -------------------------------

Dwie pierwsze lekcje minęły szybko ,teraz nadszedł czas na lunch .Niechętnie poszłam na tył szkoły,klnąc siebie w głowie, że się w to wkręciłam . Wyszłam tylnymi drwami i zobaczyłam Harry'ego opierające się o ścianę ,rozmawiał z swoimi najlepszymi przyjaciółmi.Louis'em i Dan'em .Louis miał brązowe włosy, które stylizowały się w ładny Quiff ,jego oczy były jak morze zieleni i miał piękny uśmiech . Był trochę niższy niż Harry ,Dan, z drugiej strony miał blond włosy i piwne oczy.Był takiego samego wzrostu jak Louis. Jak tylko mnie zobaczył przestał mówić i uśmiechnął się do mnie .
 -Przyszłaś na czas -zaczął
-T-tutaj jest twoja p-praca d-domowa z matematyki -nic nie mogłam poradzić na jąkanie ,uniosłam książki z pracą domową ,a on je mi wyrwał .Odwróciłam się aby wrócić, ale on mnie zatrzymał .Ciągnąc za ramie . -Nie tak szybko .Muszę sprawdzić czy dobrze zrobiłaś pracę domową -uśmiechnął się do mnie
 -Poza tym,nie dostałaś dzisiaj swojej kary ,a wydaje mi się, że dzisiaj powinnaś dostać podwójną za niedbalstwo -Przełknęłam ślinę
. Harry przesuną dłonią po swoich kręconych brązowych włosach ,a następnie otworzył książkę aby spojrzeć na pracę domową .A ja stałam tam nerwowo z nadzieją, że wszystko jest dobrze .Proszę niech wszystko będzie dobrze .proszę niech wszystko będzie dobrze . Harry zmarszczył brwi,oczy mu pociemniały a szczęka się zacisnęła .CHOLER .Coś jest nie tak .Odwrócił się do mnie , patrząc na mnie ze wściekłością w oczach .Następnie co pamiętam ,leżałam na ziemi,dotykając mój lewy policzek .On mnie UDERZYŁ

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to jest drugi rozdział i tak tego nikt nie czyta :)  

piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 1

Obudziłam się z powodu głośnego alarmu i hałasu walącego w moje drzwi. -Katieeeee wstawaj! Bo spóźnisz się do szkoły - moja mama krzyknęła, z drugiej strony drzwi. Westchnęłam i przekręciłam się na bok chwytając mój telefon ze stolika nocnego i wyłączając ten irytujący dźwięk.
Zrzuciłam kołdrę z mojego ciała i usiadłam na moim łóżku, trzymając
głowę w dłoniach, próbując obudzić
się z mojego pięknego snu.Chwyciłam mój telefon ponownie sprawdzając godzinę, 7:20. -Cholera ! - Krzyknęłam i zaczęłam klnąc na siebie. Cholera! Cholera! Cholera! Cholera!.....jest już tak bardzo późno!
- Muszę być w szkole o 8:00, a z domu powinnam wyjść o 7:40.Zostało mi tylko 20 minut ,aby się przygotować. Szybko zdjęłam piżamy i wskoczyłam pod prysznic. Musiałam myć włosy i zęby w tym samym czasie. Następnie szybko umyłam moje ciało, płynem waniliowym , a potem spłukałam włosy i całe ciało, orzeźwiającą wodą. Byłam zaskoczona, że zajęło mi, to tylko 7 minut. Wzięłam się za suszenie moich długich, blond włosów pozostawiając trochę wilgoci, aby ułożyły formę naturalnych fal. Nałożyłam minimalną ilość makijażu na twarz, tusz do rzęs i różową pomadkę. Musiałam użyć dużo korektora, aby zakryć siniaki na mojej skórze. Tak siniaki. Powiedzmy, że moje życie nie jest łatwe i niedokładnie mam wielu przyjaciół. Lub nie, jeśli mam być zupełnie szczera. Ale o tym później...........nałożyłam białą bluzkę,koszulę i granatowe jeansy. Zawsze byłam typu lubię się ładnie ubierać . Była 7.36, kiedy ponownie sprawdziłam godzinę na telefonie. Chwyciłam torbę i zeszłam na dół do kuchni.
 Moja mama była już ubrana w uniform pielęgniarki, stała przy kuchence smażąc omlety, gdy mój tata, który był biznesmenem, siedział przy stole jak co dzień czytając gazetę i popijając herbatę, to była już rutyna. -Dzień dobry - przywitałam rodziców i złapałam jabłko z koszyka z owocami. -Dzień dobry! Zjesz omleta kochanie? - moja mama uśmiechnęła się do mnie. - Nie mamo, muszę się śpieszyć i tak już jest bardzo późno. -Dobrze miłego dnia kochanie! - Jasne jak cholera ja .............. -tobie też, kocham cię - pocałowałam rodziców w policzek i wyszłam. Wsiadłam do samochodu i odjechałam. Zwykle zajmuje mi, to 15 minut ,aby dotrzeć do szkoły. Jestem 5 minut przed dzwonkiem,musiałam jeszcze pójść do szafki po moje książki na lekcje. Stanęłam przed schodami prowadzącymi do szkoły. 
Weszłam i ujrzałam, opierającego się po przeciwnej stronie szafki chłopaka, który  był moim największym koszmarem.
——————————————————
Witam na blogspocie gdzie będę  udostępniane tłumaczenie opowiadania battle scars które pisze La5800 .To nasze pierwsze tłumaczenie więc przepraszamy za jakiekolwiek błędy :)