Weszłam i ujrzałam, opierającego się po przeciwnej stronie szafki chłopaka, który był moim największym koszmarem.
Schyliłam głowę aby uniknąć jego spojrzenia i szybko podeszłam do szafki.Wyciągnęłam rękę ,aby otworzyć szafkę i tak szybko, jak to zrobiłam tak ktoś szybko zamknął ją z powrotem .Wzdrygnęłam się i
zamknęłam oczy wstrzymując oddech ,dobrze wiedząc, kto to był .
-Teraz ,Teraz Katie ,nie mogłaś powiedzieć do mnie cześć ? -czułam jego gorący oddech uderzający o moją szyję .
-cześć H-Harry- powiedziałam szeptem i powoli się odwróciłam aby na niego spojrzeć .Uśmiechnął się do mnie a jego oczy błyszczały z rozbawienia i dumy widząc jaki ma na mnie wpływ .
-Coraz bardziej mi się to podoba -Harry uśmiechną się do mnie
-Teraz ,jeśli mam rację miałaś zrobić moją prace domową z matematyki...- moje oczy się rozszerzyły .Cholera .Zapomniałam .ZNOWU.
-Zrobiłaś to ? -nie mogłam mówić .Moje usta otworzyły się, ale żadne słowa z nich nie wyszły .Moje milczenie odpowiedziało na jego pytanie.skrzywił się ze złość a jego oczy zrobiły się ciemniejsze.
Był wysoki i górował nade mną mój wzrost okazał się wadą .
-Ty lekkomyślna suko ! Jesteś niewarta niczego ! ty dziwko !-cofnął się
-co robiłaś przez ten cały czas ? miałaś cały weekend i nie mogłaś zrobić mojej pracy domowy z matematyki ?!to wszystko, o co cię prosiłem a mogłem dać ci więcej !
-Jest mi strasznie przykro -powiedziałam cicho ,oczy były pełne łez.
-pff,pewnie, że jest-szydził ze mnie
-powiedz mi Kate ,co robiłaś przez ten czas ? sypiałaś z facetami, bo jesteś małą dziwką ? hmm?-powiedział ze złością widoczną w jego głosie .
Skrzywiłam się, jak nazwał mnie dziwką .Bolało.Bardzo bolało.
-N-nie Harry. Miałam dużo pracy domowej do zrobienia i ten projekt z historii do...
-to mnie nie obchodzi ,chcę tylko moją pracę domową z matematyki .Zrób to lepiej dzisiaj przed przerwą na lunch !
-ale.., ale ja nie mam żadnych wolnych lekcji przed ...-zaczęłam protestować tylko po to, aby znowu mi przerwał
-żadnych, ale,nie obchodzi mnie to , że nie masz żadnych wolnych lekcji , dałem ci weekend i nie zrobiłaś,więc teraz cierp -Harry powiedział surowo ,jego pięść uderzyła w szafki za mną ,zatrzymując mnie aby spojrzeć w jego zielone oczy .Dzwonek zabrzmiał ,sygnalizując rozpoczęcie
pierwszej lekcji .
- Spotkamy się na tyłach szkoły i dasz mi pracę domową , ale lepiej dla ciebie, żeby była dobrze zrobiona !-Harry powiedział i odszedł do klasy, gdzie miał pierwszą lekcje .
Byłam lekko wstrząśnięta,tym co się właśnie stało .Po tym ,co się właśnie stało ,otrząsnęłam się z małego transu zdając sobie sprawę, że jestem spóźniona na zajęcia .
Szybko wyjęłam książki do dwóch moich pierwszych lekcji i zamknęłam szafkę ,pobiegłam szybko do klasy .
--------------------------------------
Moja Pierwsza lekcja to lekcja biologii i na szczęście dla mnie nauczyciel się spóźnił pół godziny i mieliśmy lekcję zastępczą z starym nauczycielem .Który siedział za biurkiem i nie zauważył, że się spóźniłam . Kiedy weszłam do klasy każdy spojrzał na mnie i przeszły komentarze na temat mnie.
To nie było dla mnie coś nowego ,nie miałam przyjaciół ,przez to, co Harry zrobił, bo przecież był najpopularniejszą osobą w szkole .Nikt nie odważył się do mnie odezwać, bo boi się konsekwencji.
Usiadłam na końcu klasy ,bo tylko tak było wolne miejsce.Położyłam moją torebkę obok krzesła i zaczęłam myśleć co robić .Była możliwość zrobić teraz dla Harry'ego pracę domową z matematyki.Wzięłam książkę i niebieski długopis, otworzyłam książkę aby zobaczyć co było zadane z gematrii.hmm proste.
Geometria była zawsze moim działem w matematyce,Nie byłam kujonem, ale lubiłam matematykę .Zawsze byłam tą ,która lubiła łamigłówki,zagadki ,krzyżówki i zgadywanki coś, co mogło zaangażować pracę mózgu.Zaczęłam pracę i skończyłam na 15 pytaniu
w pół godziny.Westchnęłam z ulga .
-------------------------------
Dwie pierwsze lekcje minęły szybko ,teraz nadszedł czas na lunch .Niechętnie poszłam na tył szkoły,klnąc siebie w głowie, że się w to wkręciłam .
Wyszłam tylnymi drwami i zobaczyłam Harry'ego opierające się o ścianę ,rozmawiał z swoimi najlepszymi przyjaciółmi.Louis'em i Dan'em .Louis miał brązowe włosy, które stylizowały się w ładny Quiff ,jego oczy były jak morze zieleni i miał piękny uśmiech .
Był trochę niższy niż Harry ,Dan, z drugiej strony miał blond włosy i piwne oczy.Był takiego samego wzrostu jak Louis.
Jak tylko mnie zobaczył przestał mówić i uśmiechnął się do mnie .
-Przyszłaś na czas -zaczął
-T-tutaj jest twoja p-praca d-domowa z matematyki -nic nie mogłam poradzić na jąkanie ,uniosłam książki z pracą domową ,a on je mi wyrwał .Odwróciłam się aby wrócić, ale on mnie zatrzymał .Ciągnąc za ramie .
-Nie tak szybko .Muszę sprawdzić czy dobrze zrobiłaś pracę domową -uśmiechnął się do mnie
-Poza tym,nie dostałaś dzisiaj swojej kary ,a wydaje mi się, że dzisiaj powinnaś dostać podwójną za niedbalstwo -Przełknęłam ślinę
.
Harry przesuną dłonią po swoich kręconych brązowych włosach ,a następnie otworzył książkę aby spojrzeć na pracę domową .A ja stałam tam nerwowo z nadzieją, że wszystko jest dobrze .Proszę niech wszystko będzie dobrze .proszę niech wszystko będzie dobrze .
Harry zmarszczył brwi,oczy mu pociemniały a szczęka się zacisnęła .CHOLER .Coś jest nie tak .Odwrócił się do mnie , patrząc na mnie ze wściekłością w oczach .Następnie co pamiętam ,leżałam na ziemi,dotykając mój lewy policzek .On mnie UDERZYŁ
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to jest drugi rozdział i tak tego nikt nie czyta :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz